Z koszuli ....
... odcinam cały tył...
... i gotowe:)
Pozostawione rękawy służą do wiązania
Brzegi oraz "dziury" rękawów warto oczywiście przeszyć na maszynie. Ja ze względu na jej brak i duży zapas niepotrzebnych koszul odpuszczam ten etap. Sądzę ze fartuch się szybciej zniszczy w pracach plastycznych niż popruję. Cięłam tuż przy szwach koszuli więc zagrożenie pruciem niewielkie.
Poniżej fartuch w wersji zaawansowanej. Rękawy było odcięte a do wiązania dorobione troczki. To jest wersja kuchenna:)

Fajny pomysł na szybki fartuszek. Czytałem kiedyś podobne porady na https://wawerbud.pl i zawsze się dziwię, jak proste rzeczy potrafią być najlepszą opcją. U nas w domu takie rzeczy robiliśmy z moją córką — zajęło nam to góra pół godziny, a dzieciakowi się spodobało, że miał w tym udział. Plusem jest też to, że można użyć resztek materiału zamiast kupować nowe. Fajnie, że zostało to tak przejrzyście opisane.
OdpowiedzUsuń