poniedziałek, 13 października 2014

Malowanie szafek kuchennych

Białe szafki kuchenne "chodzą" za mną już od roku. W końcu postanowiłam się zebrać i je przemalować. Drewniane fronty początkowo czyściłam szlifierką - brak doświadczenia sprawił, że w kilku miejscach fronty "straciły" fazowanie. No cóż - dopiero się uczę:) Dolne fronty wyczyścił mąż ręcznie papierem ściernym więc obeszło się bez strat:)

Malowałam farbą do drewna i metalu satynową. W sumie zużyłam 2,5 puszki. Zamiast pędzla użyłam zmywaków kuchennych - nakładane warstwy były bardzo cienkie. W sumie zrobiłam po 4 warstwy.
 

Malowałam bardzo na raty ze względu na brak miejsca do ustawiania frontów do schnięcia i zeszło prawie miesiąc zanim wszystko było białe. Uchwyty wymienione na czarne ładnie się prezentują. W poprzedniej wersji dwie narożne szuflady nie miały wogóle uchwytów (nie dały by się wysunąć- nie mam pojęcia co to za projektant robił te meble ale taką zabudowę kupiliśmy z mieszkaniem). Aktualnie zamocowaliśmy uchwyty niestandardowo i da się odsuwać szuflady normalnie:)
Wnętrza szafek oklejoną są podkładem korkowym. Jedna szafka pełni teraz funkcję tablicy "informacyjnej".
Liczę na to że w szafce z suszarką korek zapobiegnie dalszym niszczeniom drzwiczek od wilgoci. Szafka jest również zabudowana od dołu wiec nie było żadnej wentylacji. Zrobiliśmy otwory i wycięliśmy cześć dna żeby był choć minimalny obieg powietrza.

I takim to sposobem i małym kosztem mam "nowe" meble kuchenne:)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz